Aktualności
Zmarł bp Wacław Świerzawski - współzałożyciel Fundacji
Gotowe jest serce moje, Boże. (...)
Obudź się, siło moja, obudź się, liro i cytro, a ja obudzę jutrzenkę.
Psalm 108,2-3
Fundacja im. Świętej Królowej Jadwigi dla Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie z głębokim żalem przyjęła informację o śmierci Biskupa Wacława Świerzawskiego. Przeszedł z krainy cieni do Rzeczywistości Światła ostatni z Założycieli Fundacji.
Kiedy 2 lutego 1990 roku ówczesny Rektor Papieskiej Akademii Teologicznej ks. prof. dr hab. Wacław Świerzawski razem z Kardynałem Franciszkiem Macharskim erygowali Fundację Świętej Jadwigi w akcie założycielskim zapisali, że nadrzędnym celem jej działań jest wspieranie Akademii we wszystkich poczynaniach zmierzających do gruntownej twórczości. Po ponad 25 latach pracy Fundacji widzimy Boże Światło, którym kierowali się wówczas Założyciele. Kładąc fundametny pod nowe dzieło pozwolili, by w kolejnych latach ze wsparcia Fundacji mogli skorzystać liczni studenci, doktoranci i pracownicy naukowi.
To właśnie owa gruntowna twórczość była charakterystycznym rysem życia śp. Biskupa Wacława. Głęboko w sercu wyryte miał słowa, które Pani Wawelska usłyszała od Chrystusa – Fac quod vides. Jego wiara rodziła się nie tylko ze wsłuchiwania się w pełne Miłości Słowo Ojca (por. Rz 10,17), ale także z wpatrywania się w przemieniające Światło Jutrzenki. Jako Rektor PAT mówił do zgromadzonych na rozpoczęciu nowenny przygotowującej do jubileuszu sześćsetlecia śmierci Jadwigi: „Tutaj – dobrze się przypatrzcie – jest pod Krzyżem napis: colloqium fecit. Chrystus mówi [do Jadwigi] z Krzyża: Czyń co widzisz! Czyń wszystko, co widzisz! Oczyma ciała widzisz krzyż, oczyma ducha widzisz rewers tego krzyża, którym jest zmartwychwstanie. Widzisz Pana, który już przeszedł, dokonał swojej Paschy, zwyciężył śmierć, piekło, szatana – i jest tu.”.
Wdzięczni Bogu za dar życia Biskupa Wacława, kierujemy przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny oraz Świętej Królowej Jadwigi nasze modlitwy, ożywione wiarą w zmartwychwstanie, by Dobry Ojciec przyjął Go do swojego domu, w którym przygotował mieszkań wiele (J 14,2).